Komentarz Zarządu DGA S.A. do artykułu w Pulsie Biznesu

W dniu 13.11.2012r. na łamach gazety „Puls Biznesu” ukazał się artykuł pt. ”Juror z DGA na cenzurowanym” autorstwa Dawida Tokarza. Co prawda tekst zawiera fragment wypowiedzi Prezesa Zarządu DGA S.A., Andrzeja Głowackiego, odnoszącej się do stawianych zarzutów, jednak artykuł przedstawia relacje DGA jako inwestora z poszczególnymi spółkami w sposób stronniczy, bez odniesienia się do stanu faktycznego popartego stosowną dokumentacją.

Szczegółowe informacje na temat podjętych w artykule tematów zostały przekazane do wyłącznej wiadomości Autora artykułu z nadzieją na obiektywne spojrzenie na fakty. Mając na uwadze zasady prowadzenia biznesu oraz chęć ochrony młodych przedsiębiorców przed nieprzyjemnościami związanymi z negatywną publikacją prasową, DGA celowo wyraziła prośbę o niepublikowanie tych informacji. Z racji tego, że Autor wykorzystał przekazane informacje wybiórczo, co nie daje pełnego obrazu przebiegu realizacji przedsięwzięć o których mowa, DGA poniżej przedstawia ich stan faktyczny.
Co więcej, należy bardzo wyraźnie podkreślić, że Autor tekstu w swojej analizie sytuacji wziął pod uwagę tylko kilka inwestycji kapitałowych DGA, pomijając zupełnie pozostałą większość, w których relacje biznesowe pomiędzy DGA a Zarządami są bardzo dobre, a władze tych spółek mogą o tym poświadczyć. Pisząc w swoim komentarzu słowo wzorcowe w cudzysłowie w odniesieniu do tych właśnie relacji sugeruje, że jest inaczej nie mając ku temu żadnych podstaw.
Dlatego też Zarząd DGA S.A. Akcjonariuszy, Klientów oraz Partnerów uprzejmie informuje, że:
1. Inwestycje w Braster, Alekiedy.pl oraz Feeldate.com - stan faktyczny w każdym przypadku był następujący:
a) Braster Sp. z o.o.
Kiedy DGA była udziałowcem Braster, spółka została doprowadzona przez jej Zarząd, w którym zasiadał również wypowiadający się w artykule Pan dr Jacek Stępień, do katastrofalnej sytuacji finansowej, a środki wpłacone przez DGA nie zostały właściwie wykorzystane.
18 marca 2009 roku została podpisana umowa inwestycyjna, na mocy której spółka DGA wpłaciła 750 tys. zł do spółki Braster. Spółka poza tym posiadała środki z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Środki skończyły się przedwcześnie, gdyż na koniec 2009 spółka praktycznie ich nie posiadała. Audyt przeprowadzony w czerwcu 2010 roku wykazał, że znaczna część środków została przeznaczona na honoraria dla autorów patentu. Ponadto 600 tys. zł zostało uznane jako koszty niekwalifikowalne, mimo że strony umówiły się, że kwota z DGA zostanie przeznaczona wyłącznie na rozwój produktu. Następnie spółka funkcjonowała bez Zarządu, a DGA w lipcu 2010 roku wniosła o ustanowienie kuratora sądowego w Braster (raport bieżący nr 22/2010 dostępny na http://inwestor.dga.pl/strony/1/i/123.php ). W sierpniu Zarząd został przekazany w ręce osoby wskazanej przez DGA. Okazało się wówczas, że spółka Braster jest zadłużona na kilkaset tysięcy złotych, projekt z PARP nie jest rozliczony, a w kasie spółki nie ma ani złotówki. DGA pożyczyła spółce wówczas 100 tys. zł, a nowy Zarząd zamknął rozliczenie z PARP oraz skutecznie zarejestrował tester jako wyrób medyczny (raport bieżący nr 27/2010 dostępny na http://inwestor.dga.pl/strony/1/i/123.php ). W czerwcu 2011 roku udało się pozyskać inwestora dla spółki, ze względu na brak chęci współpracy pomysłodawców Braster z DGA, spółka zbyła wszystkie posiadane udziały.

b) Alekiedy.pl Sp. z o.o.
DGA zainwestowała 17.02.2011 roku w spółkę Alekiedy.pl Sp. z o.o. nabywając część udziałów od dotychczasowych wspólników i podwyższając kapitał spółki o 167 tys. zł. Decyzja o inwestycji została podjęta przez DGA na podstawie wyników spółki za 2010 rok oraz stanu zaawansowania nad portalem alekiedy.pl. Spółka dysponowała też kwotą 809 tys. zł w ramach dotacji unijnej (działanie 8.1). Za 2010 rok spółka uzyskała przychody na poziomie 380 tys. zł. Po wejściu kapitałowym DGA, nie zostało zrealizowane żadne ustalenie dot. poziomu przychodów i rozwoju portalu alekiedy.pl. Wspólnicy nie wywiązali się z umowy inwestycyjnej i co prawda powołali prokurenta wskazywanego przez DGA, który miał nadzorować obszar finansowy, ale po niecałych 2 miesiącach odwołali go. Wspólnicy będący Członkami Zarządu cały czas pobierali wysokie wynagrodzenia, a spółka nie generowała żadnych przychodów. Za 2011 rok wyniosły one 28 tys. zł, a strata wyniosła 450 tys. zł. Wielokrotne próby namówienia Wspólników i Członków Zarządu do zmiany formuły działania, zainteresowania się sprawami spółki, pracy na jej rzecz lub do rezygnacji z zasiadania w Zarządzie spotykały się z odmową, a DGA jako 50- procentowy udziałowiec nie mogła przeprowadzić zmian samodzielnie. W międzyczasie DGA udzieliła spółce pożyczki w wysokości 200 tys. zł. W efekcie, w dn. 18.11.2011 roku Zarząd spółki Alekiedy.pl Sp. z o.o. złożył wniosek o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej. Dzięki działaniom podjętym przez DGA, wniosek został wycofany z Sądu i w dn. 08.02.2012 roku dotychczasowi Członkowie Zarządu zostali odwołani. Zarząd wskazany przez DGA przejął spółkę z kwotą zadłużenia ponad 200 tys., z portalem alekiedy.pl, który nie posiada żadnej umowy przynoszącej przychody, bez jakichkolwiek struktur sprzedażowych ani organizacyjnych (bez personelu). Na rachunku bankowym było 350 zł. Aktualnie każdego miesiąca nowy Zarząd jak i DGA otrzymują od byłych Członków Zarządu Alekiedy.pl pisma zarzucające brak aktywności i działania konkurencyjne.
Rzeczywiście DGA proponowała, aby dotychczasowi Wspólnicy pozyskali inwestora, który odkupi udziały od DGA po cenie nabycia czyli w kwocie 250 zł. Biorąc pod uwagę doprowadzenie spółki do stanu niewypłacalności przez poprzedni Zarząd oraz bardzo wysokie wynagrodzenia w relacji do praktycznie zerowych przychodów, DGA zaproponowała odkupienie udziałów za 1 zł i nie kontynuowanie współpracy. Zarzut dotyczący portalu wiemygdzie.pl jest nieprawdziwy, gdyż jest zawarta umowa licencyjna pomiędzy Ateria Sp. z o.o. a Alekiedy.pl Sp. z o.o., na podstawie której Ateria Sp. z o.o. udzieliła licencji na utwory stanowiące własność Ateria Sp. z o.o. i które to utwory wykorzystywane są w ramach portalu www.alegdzie.pl (portal należący do Alekiedy Sp. z o.o.). Dodatkową zaletą tej umowy było rozłożenie ryzyka biznesowego i przerzucenie go w części na Ateria Sp. z o.o. Opłata licencyjna miała bowiem charakter prowizyjny. Była to zatem umowa korzystna z punktu widzenia Alekiedy Sp. z o.o. Stanowiła ona jednocześnie dowód wsparcia dla spółki ze strony Ateria Sp. z o.o. oraz DGA S.A.
Z uwagi na trudną sytuację finansową Alekiedy Sp. z o.o., DGA S.A. i Ateria Sp. z o.o. podjęły działania ukierunkowane na podwyższenie kapitału zakładowego Alekiedy Sp. z o.o. (z zachowaniem prawa pierwszeństwa objęcia udziałów). Środki finansowe z podwyższenia miałby być przeznaczone na działalność operacyjną Alekiedy Sp. z o.o. Jednakże poprzedni Członkowie Zarządu złożyli sprzeciw wobec tej uchwały.

c) Feeldate.com
W dniu 17 sierpnia 2011 roku DGA zawarła umowę na stworzenie i uruchomienie aplikacji randkowej, która ma korzystać z zasobów Facebooka. DGA przeznaczyła w umowie 200 tys. zł na wykonanie aplikacji w pełnej funkcjonalności, w 3 wersjach językowych oraz w wersji mobilnej. Kolejne 50 tys. zł miało być przeznaczone na testy aplikacji. Umowa szczegółowo opisywała kamienie milowe, finałem miało być powstanie spółki, w której Pomysłodawca portalu miał posiadać 50% udziałów wycenionych na 750 tys. zł. Pomysłodawca otrzymywał co miesiąc za zarządzanie projektem 10 tys. zł + VAT.
Cały projekt łącznie z testami i wersją mobilną miał być zakończony do 31 marca 2012 roku. 28 marca przedłużono umowę do 30 kwietnia 2012 roku. Do 30 marca DGA pokrywało wszelkie koszty, które już wówczas przekroczyły budżet, wraz z podpisaniem aneksu, na mocy którego zwiększyła się kwota wynagrodzenia całkowitego Pomysłodawcy.
W kwietniu 2012 roku Pomysłodawca Feeldate po prostu zniknął. Zabrał ze sobą komputery będące własnością DGA, kody oprogramowania, nie przekazał DGA adresów – po prostu DGA, które wydało już wówczas prawie 300 tys. zł nie miało nic, a Pomysłodawca nie odbierał telefonów, listów, itd.
Wreszcie w sierpniu zupełnie przypadkowe spotkanie spowodowało, że Pomysłodawca w zamian za uregulowanie przez DGA kolejnej partii kosztów podpisał porozumienie i przekazał DGA na koniec września zarówno komputery, kody, prawa do portalu itd. Łącznie DGA wydatkowało 330 tys. zł i na dzień dzisiejszy posiada aplikację z częściową funkcjonalnością, wyłącznie w języku polskim, bez wersji mobilnej i bez testów.
Słowa zainteresowanego, że „cieszy się wolnością” pozostawiamy bez komentarza.

2. Inwestycja DGA w spółkę DGA Energia Sp. z o.o.:
Inwestycja miała miejsce w styczniu 2009 roku. Celem spółki była budowa i eksploatacja biogazowni. Spółka została zawiązana z dwoma Partnerami: z ekspertami z sektora energetycznego i rolniczego. Był to projekt nowatorski i bardzo trudny ze względu na brak wzorców. W ciągu 2 lat, DGA Energia powołała 5 spółek celowych, z których 3 znalazły się na liście rezerwowej projektów starających się o dotację udzielaną przez NFOŚiGW. W maju 2011 roku Wspólnicy doszli do wniosku, że kompetencje DGA nie są już potrzebne w dalszych etapach rozwoju i zaproponowano zbycie udziałów z niewielką stopą zwrotu. Mając na uwadze relacje biznesowe ze Wspólnikami, także w innych obszarach, DGA przyjęło tę propozycję i w marcu 2011 roku zbyło cały pakiet udziałów.

3. Kontakty z panem Arturem Zaorskim:
Pod koniec roku 2010 do AllCards sp. z o.o. zgłosił się pan Artur Zaorski z pomysłem na uruchomienie społecznościowego portalu internetowego pt. Kukiełka. DGA SA była wówczas udziałowcem AllCards sp. z o.o. Pomysł zaproponowanego przez Artura Zaorskiego portalu społecznościowy opierał się na skopiowaniu funkcjonalności dwóch działających portali www.fuldans.se i www.jibjab.com. Zaproponowane przez Artura Zaorskiego skopiowane rozwiązania nie spotkały się z zainteresowaniem AllCards w trakcie negocjacji kontraktu.
Kilku tygodniowe rozmowy nie doprowadziły do zawarcia umowy, gdyż Artur Zaorski wycofał się z wcześniejszych zobowiązań, że pozyska minimum 800 tys. użytkowników w ciągu 6 miesięcy oraz postawił warunek, że cały Portal zostanie usadowiony na domenie www.putto.tv której był właścicielem. Wielotygodniowe analizowanie tematu foto żartów przez pracowników AllCards doprowadziło do znalezienia strony www.faceinhole.com , która stała się pomysłem na stworzenie polskiego portalu do składania fotożyczeń i robienia fotomontaży. Jest to jedyny Portal, który umożliwia robienie fotomontaży z własnych zdjęć. Niebawem na polskim rynku pojawiły inne strony do fotozabaw m.in. www.fotozabawa.pl czy www.niepowaznie.pl.
Pan Artur Zaorski już dwukrotnie otrzymywał wyczerpujące wyjaśnienia z naszej strony. Wielokrotnie rozsyłał nieprawdziwe informacje oczerniające AllCards i grupę DGA SA oraz straszył pozwem sądowym. Dopiero ostatnie pismo z naszej strony, informujące iż złożymy pozew do sądu przeciwko niemu spowodowało zakończenie oszczerstw z jego strony.

Ponadto należy zaznaczyć, że odniesienie treści artykułu do programu telewizyjnego, w którym bierze udział Pan Andrzej Głowacki, nie ma żadnego uzasadnienia merytorycznego i służy wyłącznie wywołaniu „sensacji”, ze szkodą dla samych twórców programu, nad czym Zarząd DGA ubolewa.
Przykładów spółek, których relacje z DGA jako inwestora są - nie „wzorcowe” jak zauważa Pan Redaktor Dawid Tokarz - lecz są oparte na partnerstwie i poszanowaniu etyki biznesowej, jest bardzo wiele, jak chociażby wspomniane w artykule: Ad Akta S.A., Wykrojniki.com.pl Sp. z o.o., Centrum Kreowania Liderów S.A., PTWP S.A., R&C Union S.A.


Andrzej Głowacki
Prezes Zarządu DGA S.A.